Herbert wypowiada się ironicznie o Apollo, który nie liczy się z cierpieniem Marsjasza i spokojnie czyści swój instrument. Tworzy to widoczny kontrast do tego, co w tamtej sytuacji dzieje się z bogiem przywiązanym do drzewa.
Ironia to inaczej szyderstwo, które ukryte jest pod pozornym żartem.