Kot, gdy spada, odpowiednio podkurcza i prostuje łapy, aby całe jego ciało w odpowiednich momentach ruchu obracało się wolniej lub szybciej. Łyżwiarz, wykonując piruety, również przyciąga ręce do ciała lub je prostuje – wtedy porusza się odpowiednio szybciej lub wolniej. Zatem można powiedzieć, że łyżwiarz wykonujący taki ruch zachowuje się podobnie do spadającego kota.
Zarówno ciało kota, jak i ciało człowieka, będzie obracać się szybciej, jeśli kot przyciągnie łapy, a człowiek – ręce – do ciała. Jeśli je wyprostują, będą obracać się wolniej. Zatem spadający kot oraz łyżwiarz wykonujący piruety wykorzystują to samo zjawisko. Dzięki temu kot może bezpiecznie opaść na ziemię na łapy, a łyżwiarz odpowiednio dopasować prędkość do wykonywanej figury.