Początkowe rządy Władysława Gomułki przyniosły poczucie większej swobody. Z armii usunięto sowieckich oficerów. W tym okresie relacje z Kościołem katolickim uległy poprawie. „Mała stabilizacja” trwała jedynie około roku, gdyż w 1957 r. Gomułka zaczął wprowadzać ponownie cenzurę i rozpoczął walkę z Kościołem.
Początkowa „mała stabilizacja” uspokoiła sytuację w kraju, jednak z czasem pogarszała ekonomia Polski. Pojawiło się coraz więcej strajków i manifestacji (bunty robotnicze w Poznaniu, strajki studenckie), a każdy kolejny był coraz brutalniej tłumiony. W grudniu 1970 roku rozpoczął się strajk w Stoczni Gdańskiej, który przerodził się w bunty na całym Wybrzeżu.