Pan Fogg wrócił do domu o siódmej pięćdziesiąt wieczorem, a nie jak zwykle o północy.
Pan Fogg był człowiekiem niezwykle zorganizowanym, co do sekundy przestrzegającym swojego planu dnia, domatorem nieskorym do zmian. Fakt, że wrócił do domu kilka godzin wcześniej, niż wynikało to z harmonogramu, był więc bardzo zaskakujący.