Dzień Sąsiada to świetna sprawa. Najpierw pokazy sztucznych ogni, później przemówienie burmistrza – to akurat mniej fajne, bo męczące i długie. Wtedy zazwyczaj przechadzam się po stoiskach z domowym jedzeniem. Musi pani koniecznie spróbować pieczonych kiełbasek! Później czas na bal sąsiadów – prawdziwa dyskoteka. A wiedziała pani, że burmistrz zaprasza zawsze gościa specjalnego? W tamtym roku był to mistrz Polski w grze na harmonijce. W każdym razie musi pani się wybrać. Na balu organizuje się teleturniej wiedzy o sąsiedzie. Kto jak to, ale pani wygrałaby go na pewno.
Styl potoczny ma określone cechy. Zastanów się nad nimi i napisz wypowiedź o Dniu Sąsiadów.