Na początku XX wieku sądzono, że wszystkie znane galaktyki są częścią Drogi Mlecznej, która stanowi cały Wszechświat. Granice Wszechświata ustalono więc na kilkadziesiąt tysięcy lat świetlnych od Ziemi. Badania prowadzone w latach 1917-1924 przez Edwina Hubble’a doprowadziły do znacznej korekty założeń. Hubble obliczył, że mgławice w gwiazdozbiorach Andromedy i Trójkąta znajdują się kilkadziesiąt razy dalej niż sądzono i z pewnością nie należą do Drogi Mlecznej. Tak przyjęto koncepcję Wszechświata wyspowego – złożonego z wielu galaktyk, do których należy też nasza Droga Mleczna. Dalsze badania Hubble’a wykazały istnienie gromad galaktyk, a później supergromad galaktyk. Obecne założenia mówią o tym, że każda z supergromad ma rozmiary liczone w setkach milionów lat świetlnych. Dodatkowo, na podstawie teorii rozszerzającego się Wszechświata wiemy, że jego rozmiar nieustannie się powiększa.