„Inka” była sanitariuszką w oddziale Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Komuniści aresztowali ją i torturowali za działalność w Polskim Państwie Podziemnym. Nie wydała nikogo, pomimo wszystkiego, co musiała znieść – do tego odnoszą się jej słowa.
Ostatnie słowa „Inki” to nawiązanie do tortur, które przetrwała bez wydania nikogo. Pomimo ciężkiej próby pozostała wierna swoim ideałom i nie zdecydowała się powiedzieć niczego o innych członkach Polskiego Państwa Podziemnego. „Inka” przypłaciła swoją wierność ojczyźnie życiem.