Święta Bożego Narodzenia, które Robinson spędza na wyspie, są dla niego bardzo smutnym przeżyciem. Wspomnienie radosnych świąt, które przeżywał w gronie rodzinnym, wywołują w bohaterze smutek, nostalgię. Wszystko to za sprawą tego, że na wyspie nie ma nikogo. Jest samotny, a Boże Narodzenie to taki czas, w którym każdy chce być z bliskimi osobami. Robinson nie zje kolacji wigilijnej i nie dostanie żadnego prezentu. Nie otrzyma też żadnych życzeń. Kiedy był w swojej rodzinnej Anglii, marzył o ciepłych krajach, gdzie nie ma mrozu i śniegu. Jednak teraz, kiedy jest na tej gorącej wyspie nie może już patrzeć na zieleń, ponieważ nie ma się nawet do kogo odezwać.
Prawdopodobnie pierwowzorem do postaci Robinsona był szkocki żeglarz Aleksander Selkirk, który spędził cztery lata na bezludnej wyspie.