Przed 1956 r. komuniści zamykali duchownych w więzieniach oraz zabraniali uczyć religii w szkołach. Po śmierci Józefa Stalina nastąpiła odwilż i komuniści kontynuowali walkę z Kościołem, ale w łagodniejszej formie, np. nie zgadzając się na budowę nowych świątyń.
Duchowni nie popierali komunizmu, ponieważ teoria ta odrzucała wiarę w Boga. Dlatego komuniści traktowali księży jak wrogów, zamykali ich więzieniach, zakazywali uczyć religii, a po 1956 r. utrudniali budowę kościołów.