Rodzice ewidentnie byli niezadowoleni i zniesmaczeni fantastycznymi umiejętnościami swojego syna. Nazywali go „gościem”, jakby nie chcieli przyznać, że należy on do ich rodziny. Próbowali również wytłumaczyć swoim pozostałym dzieciom, by nie zwracały uwagi na brata i nie prowokowały go do dalszych „inności”. Postawa dzieci była całkiem inna – odmienność brata ich zafascynowała, a ich słowa o chęci posiadania fantastycznych cech i zdolności wskazuje, że byli gotowi zaakceptować Barnaby’ego.
Postawa rodziców względem najmłodszego syna cechowała się niechęcią i złością, a jego rodzeństwa – ciekawością i akceptacją.