Pan z Taczewa zaś zbliżył się do Zbyszka i podał mu na biało ubraną Danusię. Ów mniemając, że to pożegnanie, chwycił ją, objął i przycisnął do piersi – lecz Danusia, zamiast przytulić się do niego i zarzucić mu na szyję rączęta, zerwała co prędzej ze swych jasnych włosów, spod rucianego wianka, białą zasłonę i owinęła w nią całkiem głowę Zbyszka, a jednocześnie poczęła wołać z całej siły rozpłakanym dziecinnym głosem:
– Mój ci jest! mój ci jest!
Podczas wykonywania zadania pamiętaj, że archaizmy to wyrazy oraz konstrukcje składniowe, które wyszły już z użytku. Ich brzmienie zmieniło się na przestrzeni lat. Przeanalizuj dokładnie tekst, aby poznać jego głębszy sens i móc wstawić odpowiednie słowo. Zwróć uwagę na to, że w pierwszej luce pojawia się „ów to pożegnanie”, więc możemy stwierdzić, że Zbyszko właśnie tego się domyśla. Następnie pojawia się zdalnie, w którym Danusia rzuciła coś na szyję Zbyszkowi, mogą być to więc ręce lub chusta, jednakże w kolejnym zdaniu możemy przeczytać słowo „białą”, co oznacza, że w pierwszej luce chodzi o ręce, a w kolejnej o chustę. W ostatniej luce należy wstawić „począć”, co oznacza „rozpocząć”.