Zarówno Ania, jak i Maryla nie mogły uwierzyć, że Mateusz ich na zawsze opuścił. Ani zdawało się, że chce być sama, nie chciała nawet zbytnio rozmawiać ze swoją przyjaciółką Dianą. Dziewczynka miała do siebie żal nie potrafi uronić ani jednej łzy, a chciała, żeby to się stało z szacunku wobec Mateusza. Dla Maryli śmierć Mateusza była ogromnym ciosem, jednak dała ona jej siłę, aby dostrzec to, jak bardzo kocha Anię i jak bardzo jej potrzebuje, aby przetrwać te ciężkie chwile.