Dzisiaj sięgnęłam po stare kasety wideo, na których rodzice utrwalili kilka chwil z naszego dzieciństwa. Ze wzruszeniem patrzę na dwoje radosnych dzieci, lepiących dwa niekształtne bałwany, bo oczywiście każde chciało mieć swojego. Przypominam sobie, że rodzice musieli kupić dwa takie same sanki. Największy rwetes panował przed świętami. Nie wystarczyła jedna wspaniała choinka w salonie. Stroiliśmy dwie do naszego pokoju. Mama często nam powtarzała, że bliźniaki to los wygrany na loterii życia – każde z nas dostaje półtorej jej serca, a ona dwa całe.
Zadbaj o pełną poprawność ortograficzną. Jeśli nie jesteś pewien swojej odpowiedzi, skorzystaj ze słownika poprawnej polszczyzny.