W swoich słowach Tadeusz Mazowiecki argumentował swoją decyzję, podkreślając brak konsekwencji i odwagi społeczności międzynarodowej oraz jej przywódców w obronie praw człowieka. Wskazywał, że jego raporty dotarły do opinii publicznej i miały ważne znaczenie, a jako specjalny sprawozdawca mógł dołączać zalecenia, które były adresowane głównie do Rady Bezpieczeństwa ONZ. Jednakże nie miał możliwości rozliczenia nikogo za niepodjęcie działań zgodnych z tymi zaleceniami. Mazowiecki zastanawiał się, czy jego misja jedynie usprawiedliwia bezczynność świata wobec mordowania ludzi, czy też w pewnym stopniu pomaga i stanowi istotne świadectwo.
Tadeusz Mazowiecki argumentował, że społeczność międzynarodowa i jej liderzy nie podejmują konsekwentnych działań w obronie praw człowieka, co obniża wiarygodność w ich obronie. Jego raporty miały jednak znaczenie, docierając do opinii publicznej, a on sam mógł przedstawiać zalecenia. Nie miał jednak możliwości rozliczenia nikogo za ich niewykonanie. Mazowiecki zastanawiał się, czy jego misja jedynie usprawiedliwia bezczynność świata wobec przemocy, czy też może w pewnym stopniu pomaga i stanowi ważne świadectwo.