Ołowiany wierszyk
Jerzy Jarniewicz
Takie ze mnie autorzysko,
że nie cierpię zdrobnień.
Wszystko
chciałbym zgrubiać, bo zgrubienia
dają wiele do myślenia. [.]
Pomyśl,
jakie spustoszenie
wywołuje to zgrubienie,
gdy w orkiestrze skrzyp z Kalkuty
co pół taktu myli nuty.
Lub gdy, pogrubiony zdrowo,
na wycieczkę rowerową
z pompą
ruszysz
rowerową.
Co za frajda z kolegami
Zajadać się poziomami,
biegać w lesie w podkoszuli,
chodzić w portach dziada Uli,
z barszczu powyrywać uszy.
Nie ma zdrobnień –
lżej na duszy!
Dość wierszyków, proszę was.
Już wyrzucać przyszedł czas
wszystkie główki i paluszki,
łóżeczka, kołderki, poduszki,
mydelniczki i słoiczki,
kolanka i pyszne śniadanka. [.]
A gdy będzie po mej myśli,
nikt się nawet nie domyśli
ile, biedny, się nagłowię,
nim napiszę wiersz
ołowiem.
Dowcip polega na tym, że podmiot liryczny wyznaje, że nie lubi zdrobnień, woli używać zgrubień, chciałby wszystko w ten sposób określać – niekiedy jest to zabawne. Wyraz dziad jest tylko pozornie zgrubieniem. Znaczenie tytułu – ołowiany od utworzonego zgrubienia ołów od wyrazu ołówek.
Przymiotnik odpowiada na pytanie: jaki?; jaka?; jakie?.
Zgrubienie to wyraz oznaczający obiekt większy od tego, który został określony wyrazem podstawowym. Zostaje utworzony poprzez dodanie odpowiedniego formantu do rdzenia wyrazu podstawowego.
Rzeczownik to część mowy nazywająca m.in. rzeczy, miejsca, osoby, organizmy, czynności, zjawiska i pojęcia. Odpowiada na pytania: kto? co?.