Przytoczony fragment nawiązuje do drugiego, ostatecznego rozstania Orfeusza z Eurydyką, kiedy Orfeusz wyprowadzał ją z Hadesu, ale obejrzał się za siebie i utracił ją na zawsze. Świadczą o tym słowa: „wracać martwą ścieżką”, które sugerują powrót z krainy zmarłych, już bez ukochanej. W micie opisanym przez Jana Parandowskiego Orfeusz otrzymał szansę odzyskania Eurydyki pod warunkiem, że nie spojrzy na nią przed wyjściem z podziemi. Złamał ten zakaz, dlatego musiał wrócić samotnie.
W micie Orfeusz traci Eurydykę dwa razy. Najpierw, gdy Eurydyka umiera po ukąszeniu żmii, a potem drugi raz, gdy Orfeusz nie dochowuje warunku postawionego przez bogów podziemia. Fragment Kaczmarskiego wskazuje właśnie na drugą stratę, bo mówi o samotnym powrocie „martwą ścieżką”, czyli drogą z zaświatów.