Brak reguł składniowych: „Zdaje się, że szedłem nie tędy, co miałem iść, bo łapali ludzi, ale coś mi się zdaje, że szedłem właśnie Ogrodową.”
Łamanie zasad interpunkcyjnych: „Miotaczy ognia z początku się baliśmy. Że mają dostęp do nas. Przez te dziury, ażury.”
Zacieranie granic między narracją a dialogiem: „– Z Krakowskiego Przedmieścia.
Mówi o tym, że Niemcy łapią ludzi i gnają ich przed czołgami na powstańców, żeby powstańcy w tych ludzi strzelali.”
Wypisz z tekstu takie zdanie, które łamią każdą z wypisanych reguł. Które z nich jest niepoprawne gramatycznie? A które interpunkcyjnie? Ma przecinek albo kropkę w złym miejscu? A co z zamazaniem się granic pomiędzy dialogiem a narratorem. Gdzie wypowiedź postacie podzielona jest na właśnie te dwa elementy?