Koncepcje te nie są w pełni zgodne – łączy je akcent na wyjątkowość człowieka wynikającą z rozumu i mowy, różni je jednak stosunek do moralnej dwuznaczności ludzkich czynów. W Antygonie chór przedstawia człowieka jako istotę potężną, która ujarzmia naturę, wynalazła mowę i myśl oraz stworzyła ład społeczny, lecz jego możliwości są ambiwalentne, co oznacza, że ludzki rozum i sprawność mogą prowadzić zarówno do dobra, jak i do zła. Kochanowski natomiast przedstawia koncepcję człowieka jednoznacznie pozytywną i normatywną. Człowiek został wyróżniony przez Boga darem rozumu i mowy, dzięki czemu powinien służyć dobru wspólnemu, krzewić dobre obyczaje i strzec praw oraz wolności ojczyzny – nie ma tu mowy o możliwości wykorzystania rozumu w złym celu.
W „Antygonie” Sofoklesa chór podkreśla niezwykłe możliwości człowieka – jego rozum, mowę, zdolność podporządkowywania sobie przyrody i organizowania życia społecznego. Jednocześnie obraz ten jest ambiwalentny: człowiek może wykorzystywać swoje zdolności zarówno w dobrym, jak i złym celu.
U Jana Kochanowskiego człowiek również zostaje wyróżniony spośród innych stworzeń dzięki rozumowi i mowie, ale poeta nadaje tym darom określony cel moralny i społeczny. Człowiek powinien wykorzystywać swoje możliwości dla dobra wspólnego, przestrzegania praw i ochrony ojczyzny.