Przed wybuchem wojny Stefan Starzyński marzył o Warszawie, w której znajdują się parki, szpitale, sierocińce i biblioteki. Miasto miało być wielkie i potężne. Mówiąc, że „dziś widzi wielką Warszawę” prezydent odnosi się nie do rozwoju infrastruktury (o którym myślał jeszcze miesiąc wcześniej), ale do woli walki i patriotyzmu miasta. Synonimem słowa „wielka” w kontekście ostatniego zdania wypowiedzi Stefana Starzyńskiego, może być „honorowa”, „pełna chwały”.
Przeczytaj dokładnie ostatnie zdanie tekstu. To w nim Stefan Starzyński mówił, co chciał, by było w jego mieście. Tłumaczy też, że wielkość i chwała Warszawy są u szczytu właśnie wtedy – podczas heroicznej (odważnej, pełnej poświęcenia) obrony.