Przykładowa odpowiedź Prometeusza, gdyby przeniósł się do czasów nam współczesnych:
Odważyłem się złamać prawo ustalone przez bogów, przekazując ludziom ogień. Było to wielkie ryzyko, ale czułem, że muszę podzielić się tym darem z istotami, które zamieszkiwały ziemię. Pragnąłem, aby mieli możliwość oświetlenia ciemności, ogrzania swoich domów i przygotowywania ciepłego pożywienia. Chciałem, by dzięki niemu poczuli się bardziej niezależni i silni.
Dostrzegam jednak negatywne aspekty swojego czynu. Ogień, którym obdarowałem ludzi, nie tylko przyniósł im korzyści, ale także przyniósł ze sobą konsekwencje, których wtedy nie przewidziałem. Ogień wykorzystywany jest także do czynienia zła, podpalania, wystrzałów broni. Widok wojen, palących się domów i podpalanych ludzi rani moje serce. Widzę także trawione ogniem lasy. To jest wynik niewłaściwego korzystania z ognia i braku szacunku do tak potężnego narzędzia.
Jednak widzę również, jak ludzie używają ognia do swojego rozwoju i osiągania niesamowitych rzeczy. Tworząc nowe technologie, odkrywając naukę i rozwijając cywilizację, ogniem wydobywają z siebie potencjał, którego nie mieliby bez niego. To budzi we mnie dumę i radość.
Mój czyn mógł być zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem. Jednak czuję, że jestem zobowiązany do edukacji, przekazywania wiedzy i promowania odpowiedzialnego korzystania z ognia. Tylko wtedy mogę mieć nadzieję, że skutki mojego czynu będą przynosić dobro, a nie zniszczenia.
Koniecznie weź pod uwagę konsekwencje, jakie poniósł Prometeusz po przekazaniu ludziom ognia. To mogło niewątpliwie wpłynąć na jego ocenę skutków. Jak ludzie mogli wykorzystywać ogień? Czy tylko i wyłącznie pomógł się rozwijać? Czy mógł doprowadzić do konfliktów między ludźmi? Walki przeciw sobie?