Przykładowe rozwiązanie:
Uważam, iż użytkowniczka Kinga ma zupełną rację. Cudzoziemcy często rozpaczliwie szukają pracy, a gdy ktoś postanowi dać im szansę i ich zatrudnić, nie zważają na warunki wynagrodzenia itd., byle móc się utrzymać. Miejscowi, czujący się pewniej na rodzimym rynku pracy, bywają dużo bardziej wybredni. Może nie podobać im się przyszła pensja, godziny pracy itd., jednakże oznacza to tylko, że nie jest to praca dla nich, nie zaś, że nie jest to praca dla nikogo. Poza tym, jeśli użytkownik Piotrek argumentuje, iż cudzoziemcy nie są przystosowani do życia ani nie znają naszego języka, a i tak udaje się im znaleźć pracę, a Polacy – przystosowani do życia i znający język polski – pozostają bezrobotni, to nie jest to argument, który stawia Polaków w korzystnym świetle.
Cudzoziemcem jest osoba przebywająca w danym państwie, lecz nieposiadająca jeszcze jego obywatelstwa.