Autor zdaje się twierdzić, że jedynym usprawiedliwieniem ograniczenia wolności jednostki przez społeczeństwo jest samoobrona, czyli zapobieganie krzywdzie innych. Osoba jest odpowiedzialna tylko za swoje działania, które wpływają na innych. W części, która dotyczy jedynie samej jednostki, jest ona absolutnie niezależna i ma suwerenną władzę nad sobą, ciałem i umysłem. Zdaniem autora, nie można zmuszać jednostki do czynienia lub zaniechania czegoś, ponieważ tak będzie dla niej lepiej, ponieważ to ją uszczęśliwi lub zdaniem innych będzie to mądrym postępkiem. Można ją jedynie napominać, przemawiać do rozumu, przekonywać lub prosić, ale nie można jej karać, jeśli nie posłucha.
Autor uważa, że jednostka ma suwerenną kontrolę nad swoim ciałem i umysłem i nie powinna być zmuszana do czegoś, co nie wpływa na innych negatywnie. Ograniczenie wolności jednostki jest uzasadnione jedynie w przypadku samoobrony lub zapobiegania krzywdzie innych.