W wielu państwach Ameryki Południowej duży udział mieszkańców miast w ogólnej liczbie mieszkańców nie wynika z wysokiego poziomu rozwoju gospodarczego, ale z szybkiego napływu ludności ze wsi. Napływ ten jest niekontrolowany, wskutek czego powstają dzielnice nędzy (slumsy), gdzie koncentruje się biedna część społeczeństwa. Miasta nie są na tyle rozbudowane by pomieścić tak dużą liczbę mieszkańców, dlatego następuje tam urbanizacja pozorna.
W dzielnicach nędzy warunki sanitarne i mieszkaniowe są bardzo złe, typowe dla tych obszarów są również wysokie wskaźniki przestępczości oraz bezrobocia.