Człowiek rozumiał boga jako dobrego opiekuna, który jako artysta stworzył człowiekowi piękny świat. Był to obraz zupełnie odwrotny od karcącego człowieka średniowiecznego obrazu upersonifikowanej transcendencji. W hymnie Jana Kochanowskiego poeta pisze w zasadzie pieśń pochwalną na rzecz Boga, w którego wierzy, a podobnie jest choćby w Psalmie 47.