Ojciec wysłał Tadeusza do lasu. Kiedy drwal się zmęczył, usiadł przy drzewie, by zjeść drugie śniadanie. Nagle pojawił się nieznajomy staruszek, który poprosił o coś do jedzenia. Tadeusz podzielił się z nieznajomym i dał mu kawałek sera i chleba. Nieznajomy odwdzięczył się za pomoc. Powiedział Tadeuszowi, że jeżeli zetnie środkowe drzewo, to reszta drzew runie na ziemię. Wśród drzew ukaże się prezent. Drwal postępuje zgodnie z zaleceniem, prezentem okazuje się złota kaczka.
Odpowiedni fragment w tekście rozpoczyna się od pierwszego akapitu od słów „Pewnego dnia ojciec wysłał…”, a kończy się w trzecim akapicie zdaniem: „Wsunął ja sobie za pazuchę i ruszył do domu.”