Dzień pierwszy. Postanawiam się wybrać na wyprawę, aby w końcu złowić wielką rybę i udowodnić innym, że nie jestem stary.
Dzień drugi. Morze jest takie piękne i ogromne, ale jednocześnie puste.
Dzień trzeci. Udało mi się złowić wspaniałego, ogromnego marlina. Jest prawie dwa razy większy od mojej łodzi. Wspaniałe stworzenie długo walczyło, jednak musiałem je w końcu zabić.
Dzień czwarty. Po walce z marlinem jestem wyczerpany. Mam mało siły, a jeszcze znalazły się tu rekiny atakujące moją zdobycz.
Dzień piąty. Rekiny pochłaniają coraz więcej mojego marlina. Widzę, że przegram tą walkę, ale się tak łatwo nie poddam.
Dzień szósty. Nie udało mi się uratować ryby. Jednak powróciłem do portu ze szkieletem, który jest ogromny. Wzbudziłem w tym podziw innych.
Napisz dziennik podróży w imieniu rybaka. Opisz, co się działo dzień po dniu. Uwzględnij tez emocje, uczucia towarzyszące mężczyźnie.