Cały opis siewu otoczony jest aurą niezwykłości, już na samym początku chłop wyłania się z obłoku kurzu. Ruchy, które wykonuje podczas siania, przypominają święty rytuał, są „monotonne, nabożne i błogosławiące ziemi”. Sakralizacji tej sceny dopełnia fakt, że chłop znajduje się na tle słońca, niczym święty. We fragmencie autor czynność określił słowami sakralizującymi: błogosławiący, święty.
Tom trzeci Chłopów kończy się śmiercią Boryny. W momencie śmierci jest on przedstawiony jako chłop–siewca – ma to wymiar symboliczny. Bohater jednoczy się z ziemią, zarówno on, jak i rola zostają tym gestem uwznioślone.