Przykładowe rozwiązanie:
Uważam, iż zakaz samodzielnego publikowania treści w sieci jest nieakceptowalny. O ile można ową regułę zastosować ze zrozumieniem do najmłodszych członków rodziny, tak nastolatkowie bardzo często współcześnie prowadzą niejako „drugie życie” w internecie (np. za sprawą takich portali jak Facebook czy Instagram). Utrzymują w ten sposób kontakt ze swoimi rówieśnikami oraz członkami rodziny, z którymi nie widzą się tak często. Zamieszczając zdjęcia lub dodając wpis na swoim profilu, nawiązują w ten sposób swego rodzaje dialogi, ustawienia zaś można spersonalizować w ten sposób, aby post był prywatny lub do wglądu jedynie dla wąskiego grona znajomych, co minimalizuje ryzyko.
Często rodzice instalują w domowych komputerach tzw. kontrolę rodzicielską lub blokują nieodpowiednie dla młodych ludzi strony internetowe. Ale przeciętny nastolatek ma dostęp do cyberprzestrzeni także za pomocą smartfonów, tabletów czy telewizji.