Zanieczyszczenie – czynnik, który ma szkodliwy wpływ na środowisko.
Smog – nienaturalne zjawisko atmosferyczne polegające na gromadzeniu się dużych ilości zanieczyszczeń (pył, tlenki kwasowe).
Kwaśne deszcze – bezwodniki kwasowe reagują w atmosferze z parą wodną, tworząc kwasy, i wracają na Ziemię w postaci kwaśnych deszczy.
Dziura ozonowa — zjawisko polegające na redukcji ilości ozonu w ozonosferze. Jest to niebezpieczne zjawisko, ponieważ ozon chroni przed promieniowaniem ultrafioletowym, pochłaniając znaczną część promieni, które docierają do Ziemi od Słońca. Ozon tworzy się i rozpada pod wpływem światła słonecznego, dlatego odnotowuje się jego wahania w skali roku.
Efekt cieplarniany — zjawisko podwyższenia temperatury planety przez obecne w jej atmosferze gazy cieplarniane, czyli cząsteczki, które pochłaniają ciepło. Jest to efekt występujący naturalnie i bez niego nie istniałoby życie na Ziemi. Jego efektem jest temperatura na Ziemi, która wynosi 15˚C, a nie -18 ˚C.
Eutrofizacja — inaczej przeżyźnienie środowiska morskiego. Zjawisko eutrofizacji zachodzi na skutek zbyt dużych ilości związków azotu i fosforu (zwanych substancjami biogennymi) w wodzie. Duża ilość związków odżywczych powoduje masowy zakwit glonów i sinic. Obumierające glony opadają na dno zbiornika, gdzie ulegają rozkładowi. Do procesu tego zużywany jest tlen zgromadzony w przydennych warstwach wody. Gdy brakuje tlenu, wzrasta ilość bakterii beztlenowych, które kontynuują rozkład, a jednocześnie produkują szkodliwy dla organizmów morskich siarkowodór. W ten sposób powstają obszary o obniżonej ilości tlenu lub martwe strefy, czyli beztlenowe obszary dna morskiego. Jednym z objawów eutrofizacji, który sami możemy zaobserwować, jest zakwit glonów i sinic, kiedy to woda staje się mętna jak zupa, a na plaży pojawiają się informacje o zakazie kąpieli. Jest to zasadne, gdyż niektóre z gatunków sinic są toksyczne i mogą być szkodliwe dla zdrowia człowieka.
W ostatnich dziesięcioleciach eutrofizacja jest to poważnym problemem Bałtyku. Od początku XX wieku martwe strefy w Bałtyku zwiększyły swoją powierzchnię ponad dziesięciokrotnie. Obecnie stanowią prawie 1/5 dna naszego morza i zajmują obszar większy niż powierzchnia Danii, co jest największym miejscem deficytu tlenu w akwenach morskich Europy.