Papkin wypowiada się z wielką emfazą o Klarze. Jego słowa emanują podniosłością i przesadzonym, co w efekcie nadaje im groteskowy charakter.
Przykładem są słowa: „O, królowo wszechpiękności!Ornamencie człowieczeństwa! /Powiedz: „W ogień skocz Papkinie” /A twój Papkin w ogniu zginie.”
Słowa Cześnika pozbawione są podniosłości. Związki z kobietami traktuje pragmatycznie i skupia się na wyliczaniu wad i zalet wynikających z małżeństwa. Świadczą o tym słowa o Podstolinie:
„Jeszczeć młoda jest i ona, /Ależ wdowa — doświadczona —/Zna proporcją, mocium panie,/I nie każe fircykować,/Po kulikach balansować”.
Z kolei Wacław wypowiada się o Klarze z miłością i czułością. Jego słowa są emocjonalne, ale nie mają w sobie przesadzonego patosu Papkina. Bohater zapewnia wybrankę o swojej miłości słowami:
„Widzieć ciebie jedną chwilę, /Potem spędzić godzin tyle//Bez twych oczu, twego głosu –/I mam chwalić hojność losu”!
Papkin wypowiada się o kobietach z nadmiernym patosem, Cześnik jest pragmatyczny, a Wacław – szczerze zakochany w Klarze, co wyrażają jego słowa i czyny.