Mendel Gdański czuje się związany z miejscem, w którym mieszka, ponieważ:
– jego rodzina ma tu swoje korzenie;
– świadczy o tym jego nazwisko;
– uczciwie i ciężko pracuje oraz kocha swoje miejsce zamieszkania;
– wykonuje pożyteczną pracę;
– jest szanowany przez sąsiadów, z którymi ma dobre relacje.
Mendel Gdański czuje się związany z miejscem swojego zamieszkania, ponieważ się tutaj urodził i mieszkała tutaj także jego rodzina: „[…] a ja się piętnasty urodził, tu, na Stare Miasto, w te wąskie uliczke, zara za te żółte kamienice, gdzie apteka”. Jego nazwisko pochodzi od miejsca zamieszkania: „Nu, co to jest Gdański? To taki człowiek, albo taka rzecz, co z Gdańska podchodząca jest”. Od dwudzieści siedmiu lat uczciwie pracuje i zarabia na życie: „Dwadzieścia i siedem lat mnie pan dobrodziej zna! […] Ja tu tak w to miasto urósł, jak ta brzezina w lesie!”, „[…] ja tymi dziesięciu palcami zapłacił!”. Praca, którą wykonuje, jest pożyteczna dla mieszkańców: „Ta zapłata moja jest w szkole u dzieci, u tych paniczów, u te panienki, co się uczą na książkę, co piszą na kejetu, nu. Una i w kościół jest, jak tam z książkami ludzie idą… Nu, una i u wielmożnego proboszcza jest, bo ja i jemu oprawiał książki […]”. Jego relacje z sąsiadami są dobre, darzą się wzajemnym szacunkiem: „Stary, łysy zegarmistrz z przeciwka, przez otwarte okno krzyczy mu latem »dzień dobry« […] chudy student z facjatki […] pożycza od niego łojówkę […]. Straganiarka poda mu czasem przez okno rzodkiew czarną […]; synek gospodarza całymi godzinami przesiedzi u niego […]”.