Wezwałem na dziedziniec swych trzech synów, by odpowiedzieć na wezwanie, o którym słyszałem będąc w Wilnie. Nie mogąc sam udać się na wyprawę, poleciłem im, by rozjechali się na trzy strony świata: Olgierd w stronę ruskich fundamentów, Skirgiełł w kierunku Polaków, a Kiejstut ku Krzyżakom. Chciałem, by każdy z nich przywiózł drogocenne przedmioty ze swej wyprawy. Skirgiełł powinien jeszcze przywieźć mi moją synową, ponieważ sam przed laty wziąłem sobie za żonę przepiękną Laszkę. Pobłogosławiłem ich na drogę, a oni wsiedli na koń i odjechali.
Minęło trochę czasu, aż zacząłem myśleć, że synowie moi zginęli. Pewnego dnia przybył jednak do domu Skirgiełł, trzymając przy sobie swą żonę – Polkę. Kolejny z synów także wrócił z moją synową, a trzeciego nawego już nie pytałem co trzyma pod burką. Kazałem zaprosić wszystkich na trzecie wesele.
Ballada to utwór synkretyczny, który łączy w sobie cechy liryki, epiki i dramatu. Jej tematem są niezwykłe wydarzenia.