Żołnierze korzystali z wielu źródeł zaopatrzenia – mięso zapewniali sobie przez szabrownictwo na Rosjanach, inny prowiant dostarczały okoliczne dwory i wsie, a pozostałe produkty, takie jak wódka, sól, kiełbasa, czasem chleb sprzedawali podążający za wojskiem markietanie i markietanki. Można powiedzieć, że w dużej mierze odpowiednia aprowizacja zależała od sympatii okolicznych mieszkańców.