Wojsko rosyjskie dysponowało większymi siłami – ok. 200 tys. żołnierzy, Polacy zrekrutowali w szczytowym momencie ok. 70-80 tys. ludzi, choć przez cały okres trwania walk, przez polskie oddziały przetoczyło się ich ok 120-130 tys. Wojsko Królestwa Polskiego było dobrze przygotowane i wyposażone, można nawet powiedzieć, że lepiej niż oddziały rosyjskie, jednak przewaga liczebna Rosjan i sposób dowodzenia Polaków zaprzepaściły te korzyści.
Postawa dowódców powstania była jednym z powodów jego klęski. Przywódcy nie wierzyli, że wojna z Rosją mogłaby zakończyć się powodzeniem, z tego powodu nie podejmowali odważnych decyzji, które w połączeniu z dobrym wyszkoleniem i zapałem żołnierzy mogłyby przechylić szalę na korzyść Polaków.
Politycy również zachowywali wielką ostrożność, nie chcieli otwarcie rzucać wyzwania Rosji, poszukiwali wsparcia za granicą. Sytuacja trochę zmieniła się w styczniu 1831 r., kiedy podjęto decyzję o detronizacji cara – wtedy wojna z Rosją była już przesądzona. Nie spowodowało to jednak diametralnej zmiany w postępowaniu dowódców wojskowych, prowadzili wojnę, ale w głowie mieli plan, że w razie porażki ogłoszą kapitulację.
Charakter działań militarnych był związany z terenami, na których były one prowadzone – na ziemiach zabranych działała głównie partyzantka, w Królestwie Polskim prowadzono typową wojnę, w której dochodziło do starć całych armii.