Stosunek autora tekstu do opisywanych przez niego zjawisk społecznych jest w oczywisty sposób negatywny. Autor nazywa rozwój kultury anarchiczną samodestrukcją.
Zdaniem autora noszenie przez kobiety minispódniczek zapoczątkowało przemiany prowadzące do pogłębienia narkomanii, ponieważ promowały hedonistyczne hasło robienia, na co ma się ochotę, co zdaniem autora w oczywistej i prostej linii prowadzi do niekontrolowanego wystawienia młodzieży na przemoc i narkotyki.