W 1988 i 1989 r. przez Polskę przetaczały się fale strajków. Gospodarka kraju znajdowała się w złym stanie. Ludzie musieli długimi godzinami czekać w kolejce pod sklepami, którym brakowało asortymentu. Żywność wydawano na kartki. Narastające niezadowolenie skłoniło władzę do podjęcia rozmów z opozycją.
Władze nie były do końca zdecydowane co do prowadzenia rozmów. Jeszcze jesienią 1988 r. liczono, że uda się przeprowadzić reformy, które ustabilizują gospodarkę i pozwolą utrzymać komunizm w kraju.