II Rzeczpospolita już od początku istnienia znajdowała się w nieciekawej sytuacji. Problematyczne było jej położenie geograficzne. Na wschodzie sąsiadowała z wrogo nastawionym ZSRS, a na zachodzie z wrogo nastawioną III Rzeszą. Na skutek walki o granice również inni sąsiedzi nie mieli z II RP przyjaznych stosunków, a Litwa nie utrzymywała ich w ogóle. Stosunki z Czechosłowacją były napięte. Jedynymi w miarę pozytywnie nastawionymi do Polski krajami, były Rumunia i Łotwa. II Rzeczpospolita zmuszona była prowadzić „politykę równowagi” pomiędzy ZSRS a Niemcami. Pewne gwarancje bezpieczeństwa dawał Polsce sojusz z Francją. II wojna światowa pokazała jednak, że w obliczu ataku na II Rzeczpospolitą sojusz ten na niewiele się nam przydał.
III Rzeczpospolita znajdowała się w dużo lepszej sytuacji niż II Rzeczpospolita. Położenie II RP było korzystniejsze. Na zachodnie graniczyła z Niemcami, które dopiero co się zjednoczyły. Na wschodzie nie graniczyła z Rosją, a z Ukrainą i Białorusią. Nie była więc narażona na potencjalny bezpośredni atak. III RP miała o wiele lepsze relacje z sąsiadami niż II RP. Pozytywne stosunki utrzymywano Ukrainą i Litwą, z którymi wyjaśniono zaszłości historyczne. Dobrze wyglądały również stosunki Polski z Czechosłowacją (później z Czechami i ze Słowacją) oraz z Węgrami. III RP należała także do NATO, co było gwarancją jej bezpieczeństwa. Wstąpienie do UE zapewniło Polsce lepszą możliwość współpracy i integrację z innymi krajami europejskimi.
Można bez wątpienia stwierdzić, że III RP znajdowała się w dużo korzystniejszej sytuacji międzynarodowej niż II RP.