Autorka oddała sposób myślenia dzieci np. opisując zachowanie Fryderyka w szpitalu. Na łamach powieści zdarzyła się sytuacja, gdy chory chłopiec podlał roślinkę coca–colą czy też zapytał się Alicji „czy w niebie są snickersy”. Takie zabiegi sprawiają, iż wydarzenia opisywane w dziele są nam bliższe – to nabiera wiarygodności i łatwiej jest nam uwierzyć w świat przedstawiony, w opowiadaną historię oraz jesteśmy w stanie zżyć się z tak autentycznie przedstawionymi bohaterami.
Fryderyk z czasem zaczął zadawać Alicji dużo trudnych pytań, m.in. na temat życia po śmierci. Chłopiec zaczął zastanawiać się nad tymi aspektami egzystencji pod wpływem pielęgniarki Zosi, Alicja zaś miała coraz większe trudności z udzielanie chłopcu odpowiedzi na jego pytania.