W tym zadaniu musisz przypomnieć sobie monolog Konrada z III części Dziadów Mickiewicza i porównać go z hymnem Dies irae. Punktem wyjścia uczyć postrzeganie Konrada i Adama jako buntowników. Pamiętaj, aby wskazać, z jakich filozoficznych pobudek wynikają podobieństwa i różnice w obu tekstach i jakie są źródła buntu obu postaci.
Konrad w swoim monologu, znanym także jako Wielka Improwizacja, wyraża żal z powodu niezrozumienia, z którym spotykają się jego próby uratowania społeczeństwa. Wyraża przekonanie o wszechobecnej sile swojego geniuszu oraz postrzega siebie i swoją pieśń jako najbardziej udany wytwór Boga – a nawet równy mu i niezależny od niego. Jego geniusz pozwala mu wzbić się prawie na poziom Stwórcy – ale na ziemi zatrzymuje go miłość do narodu polskiego. Prosi Boga: Daj mi rząd dusz! – chce na kształt Boga zmienić świat, wierzy, że uczyni go lepszym. Milczenie Boga powoduje, że w Konradzie narasta irytacja – oskarża go o stworzenie świata, w którym uczucia nie są istotne, gdzie liczy się tylko rozum. Wyzywa Boga na pojedynek, w którym orężem jego będzie krwawiące serce – cierpienia polskiego narodu. Wściekłość na Stwórcę doprowadza go w końcu do szatańskiego bluźnierstwa – Krzyknę, żeś ty nie ojcem świata, ale… (głos diabła – carem).
Bunt Adama ma odmienny charakter od walki Konrada. Podmiot liryczny w hymnie Dies irae wysuwa do Boga prośby o zmiłowanie, o odrobinę łaski, o ulżenie w cierpieniach. Wie jednak, że jego prośby nie zostaną spełnione – bo to Bóg zesłał na człowieka tragiczny los. Wraz z kolejnymi strofami Adam demaskuje swój gniew na Stwórcę, stopniowo opisując kolejne okrucieństwa w świecie, który stworzył Bóg. Jednak pozycja Adama względem Boga jest inna niż Konrada – nie rości on sobie pretensji to stania z nim na równi, dobitnie zdaje sobie sprawę, że nie może zrobić nic, aby przerwać jego karę. Adam jest bowiem człowiekiem uniwersalnym, wyrażającym bolączki całej ludzkości jako jej przedstawiciel, a nie pretendent na władcę dusz. Jego zarzuty wobec Boga nie wynikają z dumy czy z pychy, Adam nie ma ambicji zmiany świata – są one po prostu wyrazem desperacji człowieka obarczonego grzechem pierworodnym i skazanego na milczenie Stwórcy.
Różnice pomiędzy monologami obu postaci wynikają z odmiennych postaw filozoficznych, jakie przyjmują pisarze oraz z czasu, który ich dzieli. Monolog Konrada nawiązuje do romantycznej idei prometeizmu, zgodnie z którą jest on gotowy na cierpienie w celu uratowania ludzkości. Podobnie jak Prometeusz Konrad jest więc jednostką wybitną, która działa w celu zbawienia ludzkości. W przypadku dziadów ta idea osadzona jest w kontekście idei walki o niepodległość, charakterystycznej dla polskiego romantyzmu – ludzkością, dla której bohater jest skłonny się poświęcić, jest wolny naród polski. Konrad jest bohaterem romantycznym, czyli postacią niezwykłą, skazaną na niemogących go zrozumieć przeciętnych ludzi na samotność, którego orężem są emocje oraz poezja. Bunt Konrada ma charakter przede wszystkim polityczny – wynika z tragicznej sytuacji narodu polskiego, a po części także światopoglądowy – przeciwstawia on „mądrości” Boga (czyli oświeceniowemu racjonalizmowi) siłę emocji (którym dużą rolę przypisywali romantycy). Tymczasem bunt Adama ma przede wszystkim metafizyczny charakter – jest wyrazem uniwersalnych cierpień ludzkości. Pierwszy człowiek nie jest już bohaterem romantycznym, wyjątkowym i niezrozumiałym przez świat – jest marnym ludzkim istnieniem, jak wszystkie byty ziemskie skazanym na ulotną, tragiczną egzystencję. Taka koncepcja wiąże się z charakterystycznym dla Młodej Polski dekadentyzmem, czyli przekonaniem o kruchości i bezsensowności ludzkiego życia. Artyści tamtych lat, podobnie jak Adam z hymnu, byli skrajnymi pesymistami – nie wierzyli w żadną możliwość zmiany. Adam, w przeciwieństwie do Konrada, wie, że jego poświęcenie nic nie zmieni.
Konrad jest bohaterem romantycznym. W tej epoce popularnymi poglądami były: prometeizm, mesjanizm narodowy. Istotnym elementem polskiego romantyzmu była tematyka narodowo – wyzwoleńcza.
Zadanie zagadnienie 9.
141Ćwiczenie ćwiczenie 5.
158