Myślę, że w historii Lorda Jima pojawiają się wydarzenia, które nazwać można ironią losu – rozumiem ją jako powracające wzorce zachowania u Jima, z których ten usilnie chciałby się wyrwać. Od niefortunnej decyzji o ucieczce, dręczą go myśli, obrazy wciąż przywołują tamten moment. Skok naznacza dalszą egzystencję bohatera.
Ironia losu to jakieś zdarzenie, bieg wypadków, który w sposób zaskakujący łączu w sobie przeciwstawne cechy i przez ten nieoczekiwany zbieg okoliczności skłania do refleksji.