Okres panowania Stuartów w Anglii, który był pełen konfliktów i niezadowolenia, oceniam bardzo źle. Władcy dążyli do rządów absolutystycznych, co spotkało się z dużym niezadowoleniem ze strony społeczeństwa. W polityce wewnętrznej kraju nie brali pod uwagę zmian społeczno-gospodarczych zachodzących w Europie, dlatego bogate mieszczaństwo dążyło do ograniczenia władzy króla i jego decyzji. Żądali pełnej swobody produkcji i wolnego handlu. Poza konfliktem gospodarczym, władcy byli w ciągłym sporze politycznym z parlamentem, którego opinii nie uwzględniali w swoich działaniach, czego przejawem była wojna domowa w latach 1642–1648. Napięte stosunki były również widoczne w sprawie religii. Purytanie, którzy byli przeciwni postępowaniu Kościoła anglikańskiemu, chcieli szerokich zmian w jego funkcjonowaniu (krytykowali jego rozrzutność i podobieństwo do hierarchiczności Kościoła katolickiego). Było to trudne do przeforsowania, ponieważ król opierał swoją władzę zarówno na arystokracji, jak i na Kościele katolickim.
W 1603 r. po wygaśnięciu rodu Tudorów, tron w Anglii objęła dynastia Stuartów, co oznaczało unię personalną Anglii, Irlandii i Szkocji. Król Jakub I, a następnie jego syn, Karol I nie mieli wielu zwolenników kraju, co było wynikiem dążenia tych władców do ograniczenia wpływu parlamentu na decyzje polityczne i prób wprowadzenia rządów absolutystycznych. Stuartowie opierali swoją władzę na Kościele anglikańskim i arystokracji, mając za przeciwników purytanów i independentów. Krzywdząca polityka władcy doprowadziła w późniejszym czasie do wojny domowej między królem i parlamentem, obaleniem jego władzy, straceniem i ogłoszeniem republiki w państwie.