A. „Zły był pan Michał na siebie, a zarazem wielka litość ozwała mu się w piersiach”.
B. „Mimo woli począł myśleć o Krzysi jak o kochanym, a pokrzywdzonym stworzeniu”.
C. „Upłynęła długa chwila; milczał, nogami nieco szurgał, zasuwając je nieco głębiej pod stołek, i wąsikami ruszał. Krzysia przestała szyć i podniosła na niego wzrok, spojrzenia ich spotkały się, a potem nagle spuścili oboje oczy… Gdy Wołodyjowski podniósł je znowu, na
twarz Krzysi padały ostatnie blaski słońca, a była w nich śliczna. Włosy jej błyszczały na zagięciach jak złote”.
D. „W tej chwili wtoczyła się pani stolnikowa, zeszedł pan Zagłoba z góry i poczęła się rozmowa o pani podkomorzynie lwowskiej”.
E. „Ale czy godziło się odjeżdżać i słowa Krzysi nie rzec, i zostawić ją tak?”
F. „Wprawdzie pan Zagłoba z panią stolnikową wybiegli aż do sieni na spotkanie obu par, jednak oczy ich były zwrócone tylko na Basię i Nowowiejskiego. Basia zaś była czerwona, nie wiadomo z mrozu czy ze wzruszenia, a Nowowiejski wyglądał jak struty.”
Przecinkiem rozdziela się zdania współrzędnie złożone przeciwstawne i wynikowe.
Przecinkiem nie rozdziela się zdań współrzędnie złożonych łącznych i rozłącznych.