Chmielowski pisze o dotychczasowym typie poetów i artystów. Sugestie zawarte w jego tekście wskazują na to, że odnosi się przede wszystkim do twórców romantycznych.
Chmielowski krytykuje dotychczasowych artystów, którzy chcieli się wyróżniać wśród reszty społeczeństwa. Przedmiotem ich uwagi oraz twórczości były ich własne doświadczenia, oraz uczucia, pomijali natomiast problemy i potrzeby społeczeństwa. Chmielowski zauważa, że byli oderwani od rzeczywistych realiów życia. Chociaż narzekali, to nie podejmowali żadnych działań służących poprawie sytuacji ogółu.
Chmielowski nawołuje do tego, żeby artyści zmienili swoje zachowanie. Powinni przyczynić się dla dobra społeczeństwa. Bez tego nie będą mogli być autorytetami. W tym celu powinni zainteresować się ogólnymi sprawami społeczeństwa, a w swojej twórczości przedstawiać użyteczne idee. Chmielowski uważa, że artyści nie mogą być egoistami, których obchodzą wyłącznie własne potrzeby, przywileje i emocje. Ich twórczość musi poruszać problemy życia codziennego, przysłużyć się społeczeństwu.
Chmielowski krytycznie podchodzi do dotychczasowego obrazu i stanowiska artystów, które uznaje za bierne i wyniosłe. Uprzywilejowani, zajęci jedynie sobą i własnymi problemami – w ten sposób postrzega również romantyków. Ich twórczość nie ma wpływy na ogólne problemy i potrzeby społeczeństwa, nie dotyczy ich. Chmielowski uważa, że to powinno się zmienić. Twierdzi, że artyści powinni być takimi samymi obywatelami jak wszyscy inni, doświadczyć problemów życia codziennego i na nich skupić się w swojej twórczości.