Prometeusz dał człowiekowi duszę,
„(…) ulepił go z gliny pomieszanej ze łzami. Duszę zaś dał mu z ognia niebieskiego, którego parę iskier ukradł z rydwanu słońca.”
Tytan dał ludziom ogień i rzemiosło.
„Widząc to, Prometeusz ponownie zakradł się do wielkiego spichlerza ognia niebieskiego i przyniósł na ziemię pierwsze zarzewie. (…) Mądry tytan uczył ludzi umiejętnego używania ognia, sztuk i rzemiosł.”
Prometeusz chciał uchronić ludzi przed bogami.
„Niemądry Epimeteuszu – rzekł – zrobiłeś już jedno głupstwo, żeś tę niewiastę, na zło chyba stworzoną przez bogów, przyjął do domu. Nie czyń przynajmniej drugiego głupstwa i nie otwieraj beczki ani żonie nie pozwalaj, bo tak mi się zdaje, że w niej jakieś wielkie licho siedzi.”
Prometeusz zemścił się na bogach za nieszczęście jakie spotkały ludzi.
„Prometeusz chciał teraz bogom podstępem za podstęp odpłacić. (…) Dzeus natychmiast przekonał się, że były to same kości, okryte najgorszym tłuszczem. Ale wyrok był niecofniony: te właśnie części zwierząt składano w ofierze bogom niebieskim.”
Puszka Pandory to źródło trosk, nieszczęść, chorób.