Myślę, że nie możemy traktować Goriunowa jako współczesnego Raskolnikowa, ponieważ bohater Dostojewskiego zgromadził swoją złość i poczucie niesprawiedliwości społecznej na lichwiarce, która (choć bez wątpienia wykorzystywała swoją pozycję) nie przyczyniła się do jego upadku. Goriunow natomiast popełnił zbrodnię w odwecie za odczuwaną krzywdę.
Weź pod uwagę szczególnie pobudki obu bohaterów. Nie możemy traktować je równorzędne.