Moim zdaniem, słusznie zauważył Czesław Miłosz, że cudzoziemcy nie będą w stanie zrozumieć utworu ze względu na jego silne powiązanie z trudną historią polskich Kresów (powstanie styczniowe). Dla nich historia Justyny będzie opowiadała o zwyczajnej "dziewoi", nie dostrzegą jej wrażliwości, sytuacji, w której się znalazła, motywów postępowania.
"W twoim kraju dobro i zło mierzoną Mogiłą.
Kto dochowa wierności, kto nie dochowa
Nie da się tej powieści streścić cudzoziemcom.
Dla nich ty jesteś jedynie dziewoja".