Kitowicz ocenia postawę posła jako niemądrą. Poseł nie miał żadnych argumentów, by przerwać sejm, ale czuł się na mocy, żeby go przerwać, gdyż dano mu taką możliwość.
Posłowie pochodzenia szlacheckiego często byli niewykształceni i zacofani. Przeświadczeni o swojej wysokiej pozycji i przywiązaniu do krzywdzącej dla kraju tradycji. Ich zachowania często, jak to ukazane w tekście utrudniały prace sejmu.