Konfrontuje je z socjalizmem (i komunizmem), twierdząc, że dążenia do zlikwidowana wszelkich nierówności społecznych są niemożliwe do zrealizowania ze względu na to, że owe różnice związane są z naturą ludzką. Jego poglądy kontrastują także z liberalizmem, ponieważ odpowiada się za wspólnotą ludzi o różnych predyspozycjach, którzy będą uzupełniać się wzajemnie jako części jednego organizmu. Stawia więc dobro wspólne ponad indywidualizm.
Władza publiczna powinna dbać o dobro wszystkich obywateli, w tym także proletariatu, który stanowi największą liczbę obywateli w każdym państwie. Autor apeluje o zakończenie konfliktu i wyeliminowanie walki pomiędzy klasami społecznymi, która jest sprzeczna z rozumem i prawdą.