Główny wątek filmu koncentrował się na historii dość ekstrawaganckiego dżentelmena, który nie szczędził pieniędzy, by zapewnić zaroszonym gościom komfortowe warunki pobytu w swojej niedawno zbudowanej willi. Podczas wydanego na ich cześć przyjęcia zagrał samodzielnie skomponowaną sonatę. Zachwyceni goście nie skąpili mu braw.