Na wykresie badani w latach: 1997, 1998, 1999, 2009, 2010, 2013 oraz 2014 oceniali, czy zyskali, stracili, czy też nie mają zdania w związku z przemianami ustrojowymi. Widać ewidentną tendencję, że liczba osób twierdzących, że zyskali na zmianach ustrojowych, wzrastała do 2009 roku. W tym roku, w stosunku do 1999, liczba takich odpowiedzi podwoiła się.
W kolejnych latach spadła i utrzymywała się do 2014 roku na podobnym poziomie.
Z kolei liczba osób twierdzących, że na zmianach ustrojowych straciła mocno zmalała do 2009 roku. Po czym nieznacznie wzrosła, żeby znowu ostatecznie spaść w 2014 roku. Ludzie, którzy w kolejnych latach utrzymywali, że trudno powiedzieć, albo że ani nie zyskali ani stracili, utrzymywała się na podobnym poziomie. Przy czym najmniej ludzi podających te dwie odpowiedzi było w roku 2009.
W latach 90. ludzie cały czas odczuwali skutki transformacji ustrojowej w 1989 roku. Poziom życia gwałtowanie się obniżył. Ceny towarów kilkukrotnie wzrosły. Upadło wiele firm, które w zderzeniu z zachodnimi przedsiębiorstwami nie miały szans konkurować. Pojawiło się masowe bezrobocie. Wiele osób doświadczyło degradacji społecznej. Społeczeństwo potrzebowało czasu, aby zaadaptować się do nowej sytuacji – przyjąć nowe normy, działania i wartości.
Niektórzy zaczęli wykorzystywać swobodę prowadzenia działalności gospodarczej i założyli przedsiębiorstwa prywatne, które z czasem przerodziły się w bardzo dochodowe biznesy. Zapewne stąd pochodzi częściowy wzrost liczby osób, która odpowiedziała, że zyskała na zmianach ustrojowych. Później, wraz z rozwojem nowych technologii, część biznesów, które były prowadzone od lat 90., nie potrafiła się dostosować do nowych warunków i liczba oceniających, że zyskała na zmianach mogła spaść.
W 2008 roku miał również miejsce światowy kryzys, co również mogło wpłynąć na liczbę deklarujących się jako zyskujących lub stratnych na zmianach ustrojowych.
Dla wielu osób – bo średnio 50–60% – zmiana ustroju nie miała znaczenia. Zapewne dotyczyło to głównie klasy średniej.
W latach 90. miało początek wiele biznesów prywatnych, które do dzisiaj świetnie funkcjonują. Niektóre prężnie działały, ale skończyły się wraz z szybkim rozwojem nowych technologii w latach dwutysięcznych, bo nie nadążyły za postępem. Dla wielu osób – bo średnio 50–60% – zmiana ustroju nie miała znaczenia.